Mieczkowski – Warszawa 01

  • Post category:CDV
Katarzyna z Moratów Krenn - Mieczkowski Warszawa

Katarzyna z Moratów Krenn

Polskie zdjęcia są w cholerę drogie, dlatego mam ich mało. Jeśli pojawiają się w mojej kolekcji, to raczej cudem i fuksem.

A już takie podpisane z imienia i nazwiska… Cud do kwadratu. Ale dość o szczęściu, przejdźmy do opisu tego, co owa Katarzyna ma na sobie.

   Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy to luźny kaftanik o szerokich, tak zwanych pagodowych, rękawach. Są one bardzo charakterystyczne dla mody lat 1850. i początku 1860. Koordynaty, gdzie okrycie wierzchnie szyto z tej samej tkaniny co suknię, były dość popularne ale głównie w wariancie suknia plus chusta lub podobna do niej mantylka.
   W końcu lat 1850. zestaw z kaftanikiem jest bardzo rzadko spotykany – chyba że jest to ubranie… DOMOWE. Odpowiednik współczesnego szlafroka. Taki zestaw poranny był popularny przez sporą część XIX wieku. Jednak rzadziej występował w ubiorach publicznych.
   Od około 1862 roku zestawów do użytku zewnętrznego: suknia + okrycie wierzchnie, pojawia się więcej i te wierzchnie są bardziej zróżnicowane: dochodzą peleryny, bolerka, postyljonki i inne formy krótkich wdzianek.
   Rok 1862 to ostatni rok, gdy w pismach kaftaniki spacerowe z szerokimi rękawami występują równie często jak wchodzące w modę rękawy wąskie (tak zwane workowe, bo – jak na nasze wyobrażenia – były luźne, jednak po pagodowych rękawach zdawały się wąskie). Od 1863 modne okrycia wierzchnie z rękawami miały je wąskie. Szerokie powrócą na przełomie lat 1860/70.

   Wracamy do naszego zdjęcia – dół rękawów i samego kaftanika jest zdobiony wąską plisowaną falbaneczką, sądząc po jej sztywności – ze złożonej tkaniny, z której uszyto całość. Rękawy od środka podszyte prawdopodobnie tkaniną jedwabną – sądząc po połysku wewnątrz rękawa przy ręce opartej o stolik.
   Spódnica bez widocznych zdobień.
   Kołnierzyk biały jest albo doszyty oddzielnie, albo stanowi część szmizetki. Na pewno nie jest bluzką, ponieważ bufiaste rękawki spodnie ukazujące się spod rękawów kaftanika, są z tiulu, prawdopodobnie w kropki lub inny drobny wzorek określany jako „muszki”. Przy dłoni rękawki wykończono riuszką i kokardami z jedwabnej wstążki. 
Fryzura, w której włosy są gładko zaczesane na boki i zakrywają uszy (w całości lub częściowo) to echo lat 1850. Jednak przerzucenie warkocza wysoko nad czołem wskazuje na lata 1860.

DATOWANIE – AWERS
Biorąc pod uwagę strój i fryzurę, zdjęcie datować można na 1 poł. lat 1860.

DATOWANIE – REWERS
Jak czytamy w „Leksykonie fotografów warszawskich 1845-1945”
Jan Mieczkowski „Pierwszy zakład fotograficzny otworzył w 1847 w gmachu Hotelu Europejskiego. Następnie przeniósł go na ulicę Sanatorska 12 i prowadził w latach [1850-1861]. W tym okresie wyruszył w podróż za granicę, aby zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami fotografii. Po powrocie do Warszawy przeniósł swój zakład na ulicę Miodową 1 (nr hip. 496) i prowadził go w latach 1862-1889) W domu W. Piotrowskiego (…)”

DLA REKONSTRUKTOREK – zwróciłyście uwagę na stolik? W ogóle go nie widać – wystarczyło go nakryć ozdobną tkaniną. Ten myk spokojnie możecie wykorzystać w sesjach zdjęciowych domowych, udających te z dawnych atelier. A żeby nie rąbnąć się we wzornictwie – poszukajcie w ciucholandach kawałka aksamitu – tkaniny, zasłony czy narzuty. Starajcie się dobrać wielkościowo taki, żeby chociaż od przodu zdjęcia zasłonił całość konstrukcji udającej stolik – bo skoro nie widać… to to wcale nie musi być stolik!

Dodaj komentarz